poniedziałek, 2 lutego 2015

Kurczak a'la Stroganoff (Strogonow)

Strogonow jest podobno rosyjskim daniem, które było przygotowywane przez samego Rasputina. Moim zdaniem jest czymś pomiędzy zupą a gulaszem. Powinno się go podawać z makaronem lub kluseczkami lanymi. Większość Polaków dokonując modyfikacji oryginalnego beef strogonowa na przeróżne sposoby, no i ja dokładnie zrobię to samo :).
Modyfikuje niektóre ze składników na inne:








Składniki:
- olej rzepakowy
- 3 piersi z kurczaka
- 2 duże papryki czerwone
- 5 ogórków kiszonych (lub konserwowych)
- 1 większa cebula
- 2 ząbki czosnku
- 300 g pieczarek o małych kapeluszach
- 1 czubata łyżeczka słodkiej papryki w proszku
- 1 łyżeczka ostrej papryki
- 400 ml bulionu warzywnego
- kilka łyżek gęstej śmietany lub jogurtu
- 2 łyżeczki mąki pszennej
- sól i pieprz do smaku
- kilka łyżeczek przecieru pomidorowego
- 400 gr makarony lub kluski lane lub ziemniaki

Przygotowanie:
- umyć i pokroić mięso w cienkie paski 1 cm szerokości
- rozgrzać olej w garnku
- mięso osuszyć ręcznikiem papierowym
- przesmażyć mięso wcześniej przyprawione pieprzem, solą i paprykami na złocisto
- dodać pokrojoną w kostkę cebulę
- podsmażyć chwile razem, aby cebula zeszkliła się
- dodać posiekany czosnek
- dodać pokrojone w plasterki pieczarki i podsmażyć, aby puściły sok
- dodać pokrojone w cienkie paski ogórki i paprykę surową i wymieszać
- wlać bulion
- dusić ok. 30 min. na wolnym ogniu pod przykryciem
- pod koniec duszenia dodać śmietanę i przecież pomidorowy
- doprawić do smaku
- podawać na ugotowanym makaronie, ziemniakach lub kluseczkach
Smacznego :)





wtorek, 27 stycznia 2015

Kurczak curry ze szpinakiem i pomidorami

No to wracam. Aż wstyd się przyznać ile to czasu minęło od ostatniego wpisu. Hmmm... także wiecie... byłem trochę zajęty :P, ale już jestem i mam nadzieję, że już na dobre.

Zaczynamy od kurczaka curry ze szpinakiem i pomidorami.
Jakiś czas temu od jednej z bliskich mi osób otrzymałem paczkę przypraw i kulinariów z Tajlandii - dzięki Kasiu (http://make-life-green.blogspot.com/). Najwyższy czas je wykorzystać. Co nam będzie potrzebne?

- dwie piersi z kurczaka
- 4 pomidory bez skóry
- szpinak babe
- panang curry paste
- puszka mleka kokosowego
- 3 ząbki czosnku

Piersi pokrojone w paski marynujemy w paście curry. Uwaga, aby nie dotykać oczu po używaniu pasty carry - może być bardzo nieprzyjemnie ;) Pozostawiamy je na dwie godziny w lodówce. Po tym czasie podsmażamy je na patelni. W czasie smażenia dodajemy mleko kokosowe i pomidory pokrojone w ćwiartki. Na samym kńcu dodajemy szpinak wraz z czosnkiem i lekko dusimy pod przykryciem. Tak przygotowane danie możemy podawać w ryżem jaśminowym. Ja akurat takiego nie miałem, a chodziły za mną frytki belgijskie, także pasowały w sam raz :D. Smacznego.





czwartek, 22 sierpnia 2013

Paris, Paris - troche wspomnień z tamtych dni...

Moi Drodzy... długo mnie nie było, ale to wszystko spowodowane jest tym, iż ostatnio ciągle jestem w biegu. A to praca, a to wyjazd, a to piękna pogoda no i szkoda siedzieć w domu. No ale cóż... czas powrócić z wakacyjnych przyjemnośći i coś o tym powiedzieć- pokazać. Tydzień w Paryżu uznaje za udany! Dziękuje najmocniej Sławkowi i Wiśni za zaproszenie. Francuskie kolacje Sławka przechodzą do historii. No ale nie będe się rozpisywał, a dzisiaj chciałem troche pokazać! Otóż jak zwykle nie mogłem sie opanować i jest tematycznie kulinarnie.  Pozdrawiam. M.












 

sobota, 6 lipca 2013

Botwinka z jajkiem i kwaśną śmietaną

Piękna pogoda...Rynek Jeżycki... Kolory... Zapach... Zakupy... Nie ma nic lepszego niż botwinka. Uwielbiam gotować z sezonowych warzyw. Co nam potrzeba?
- włoszczyzna
- kości na wywar
- pęczek botwinki
- cebula
- jajka ugotowane na twardo
- kwaśna śmietana
-sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy,

Włoszczyznę i kości nastawiamy na rosół. Wszystkie warzywa kroimy w plasterki. Ja do botwinki dodaje dodatkowo 2 ziemniaki pokrojone w kostkę. Dodaje pokrojone w plasterki młode buraki wraz z posiekanymi liśćmi. Całość gotujemy około godziny aż warzywa i mięso na kościach będzie miękkie. Wyjmujemy kości i obieramy z mięsa. Mięso możemy dodać do zupy. Przygotowujemy sobie jajka na twardo. Ćwiartki jajek zalewamy przygotowaną zupą, którą możemy posypać świeżym koperkiem i dodać łyżkę kwaśnej śmietany. Smacznego




środa, 27 marca 2013

Bułeczki żytnie na drożdzach

Niedzielnie śniadanie było nieco później... w granicach godziny 11:30, ale za to jakie zdrowe :-) Mając już mąkę żytnią BIO, użytą wcześniej do zakwasu na żur, postanowiłem zrobić bułki żytnie. Piękny zapach unosił się w kuchni. Tylko pomyślcie, bułki żytnie, do nich świeżo przygotowane masło, biały ser, jajko na miękko z najlepszym majonezem PEGAZ, sól i pieprz do smaku... aż mi ślinka cieknie.
A więc do bułek potrzebujemy:

na 20 małych bułeczek...
- 500 gram mąki żytniej razowej typu 2000
- 120 gram mąki pszennej
- 80 gram drożdży
- 350 ciepłej wody
- 40 ml oleju
- 1 łyżka cukru
- 2 łyżeczki soli


W połowie porcji wody rozcieńczamy drożdże z cukrem, dodając kilka łyżek mąki żytniej. Zostawiamy w ciepłym miejscu aby drożdże zaczęły robić swoje. Po 20-30 minutach dodaje resztę składników i zagniatam ciasto. Formuje małe bułeczki wielkości małej pomarańczy i pozostawiam do wyrośnięcia na 30-40 minut. Pieczemy w piekarniku w 200 stopniach około 18 minut. Po 15 minutach bułeczki należy sparować. Otwieramy piekarnik i zraszamy je wodą. Na śniadanie jak znalazł. Smacznego.




Zakwas na Żur Staropolski

Moi drodzy... święta tuż tuż, a w mojej kuchni już zaczyna pachnieć. Po raz pierwszy robię zakwas na żur staropolski. Już ostatni moment aby przygotować zaczyn na tą pyszną zupę.
Czy ktoś się zastanawiał skąd pochodzi taka dziwna nazwa? Otóż Żur pochodzi od niemieckiego wyrazu "sur" co dziś oznacza kwaśny lub skisły. W Czechach zupa ta nosi nazwę kyselo. Oczywiście prócz Polski, jest znana również u Słowian północnych.
Żur można zabielać mlekiem i śmietaną - postnie lub w połączeniu z bulionem gotowanym na kościach i jarzynach, z dodatkiem grzybów suszonych, kiełbasą i wędzonym boczkiem.
Każdy region przyrządza ją inaczej.

Ja w tydzień przed Wielkanocą postanowiłem zrobić własny zakwas na mące żytniej.
Co nam jest potrzebne?
Otóż:
- 2 szklanki mąki żytniej razowej typu 2000
- 1,2 litra przegotowanej letniej wody
- 4 ząbki czosnku
- 4 ziarna ziela angielskiego
- 10 ziaren pieprzy czarnego
- 3 liście laurowe
- garść majeranku
- kromka razowego chleba
- gaza

Słój na żur najpierw wyparzyłem wrzącą wodą. Do słoja wlewamy ostudzoną przegotowaną wodę i dodajemy wszystkie składniki. Kromkę chleba kruszymy, a czosnek miażdżymy nożem. Całość przykrywamy gazą i mieszamy codziennie. Zakwas jest gotowy mniej więcej po 4-5 dniach. Do mojego przepisu dodałem nieco więcej przypraw niż dodaje się zwykle, aby żur był aromatyczny. Już pachnie pięknie. Po świętach zdjęcia Żuru Staropolskiego.




niedziela, 17 marca 2013

Ananas w cieście kokosowym

Chciałbym ostatecznie zakończyć tydzień tajski, no ale oficjalnie jeszcze nie mogę. Z tygodnia zrobił się miesiąc lub półtora miesiąca :P Oh no nie czepiajmy się szczegółów. To też wstawiam zrobiony ostatnio przepis mojego pomysłu, który zjedliśmy w 5 minut podczas odwiedzin Giwerówek.

Ciasto:
- pół puszki mleka kokosowego
- 3 łyżki błonnika ananasowego
- 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
- szczypta soli
- łyżka cukru
- 1 jajko

Wszystko dokładnie miksujemy.
Do tego przepisu możemy użyć każdych owoców. Ja użyłem świeżego ananasa i bananów. Zanurzałem owoce w tak przygotowanym cieście i wrzucałem na rozgrzany głęboki tłuszcz. Czekamy aż ciasto się zrumieni i wyciągamy na papier. Odsączamy z tłuszczu. No i rah ciach mamy deser. Możemy posypać go cukrem pudrem, cynamonem lub polać wcześniej przygotowanym sosem karmelowym. MMMMM  cud, miód, benzyna...